Wielkanocne porządki zrobiłeś. A co z biurkiem, skrzynką i dokumentami?

Wielkanocne porządki zrobiłeś. A co z biurkiem, skrzynką i dokumentami?

Każdy po świętach sprząta dom. Mało kto pamięta że cyfrowy bałagan też nie zniknie sam.


Wielkanoc minęła. Jajka zjedzone, rodzina rozjechała się do domów, a Ty właśnie odkurzyłeś kąty których nie ruszałeś od Bożego Narodzenia. Wiosenne porządki – klasyk gatunku.

Jest jednak jedno miejsce, które większość z nas konsekwentnie omija podczas świątecznego sprzątania. Nie chodzi o garaż ani o tę jedną szufladę w kuchni do której wrzucamy wszystko.

Chodzi o biurko. Skrzynkę mailową. Folder "Różne" na pulpicie który rozrósł się do rozmiarów małego państwa.

Póki nie ruszyło się jeszcze koło pracy po świętach – to najlepszy moment żeby zrobić porządek tam, gdzie spędzasz osiem godzin dziennie.


Biurko: fizyczny chaos generuje cyfrowy chaos

Jest taka zasada w zarządzaniu informacją – środowisko fizyczne wpływa na to jak przetwarzamy dane. Brzmi abstrakcyjnie, ale w praktyce oznacza jedno: jeśli na Twoim biurku leżą wydruki z zeszłego kwartału, karteczki z hasłami i dokumenty których już dawno nie potrzebujesz – Twój mózg pracuje na wyższych obrotach żeby to wszystko ignorować.

Co zrobić:

Zacznij od jednej zasady – jeśli dokument fizyczny leży na biurku dłużej niż tydzień bez żadnego działania z Twojej strony, to albo wymaga archiwizacji, albo niszczarki. Żadnej trzeciej opcji.

Szczególną uwagę zwróć na dokumenty zawierające dane osobowe – umowy, CV kandydatów, korespondencję z klientami. Papierowe dokumenty z danymi osobowymi leżące na widoku to nie tylko bałagan organizacyjny. To realne ryzyko naruszenia zasady poufności wynikającej z RODO. Biurko nie jest archiwum. Szafka z zamkiem – owszem.


Skrzynka mailowa: największe wysypisko danych osobowych w firmie

Otwórz teraz swój Outlook albo Gmaila i wejdź w folder "Wysłane". Przewiń o trzy miesiące wstecz.

Prawdopodobnie znajdziesz tam: CV kandydatów przesłanych "bo może się przyda", skany dokumentów wysłane do siebie "żeby mieć pod ręką", maile z danymi klientów w treści zamiast w załączniku i co najmniej jeden mail z hasłem w tytule wiadomości.

Skrzynka mailowa to jedno z najczęściej pomijanych miejsc gdy mówimy o higienie danych w organizacji – a jednocześnie jedno z pierwszych które sprawdza się przy audycie.

Co zrobić:

Poświęć godzinę na przejście przez foldery i odpowiedz sobie na trzy pytania: czy nadal potrzebuję tej korespondencji, czy zawiera dane osobowe których nie powinienem przechowywać w mailu i czy skrzynka ma jakąkolwiek strukturę folder – czy to jeden wielki strumień świadomości.

Usuń co niepotrzebne. Zarchiwizuj co ważne. Wypisz się z newsletterów których nie czytasz od sześciu miesięcy – i tak nie zaczniesz.


Pulpit i foldery: "Nowy folder (2)" to nie jest system archiwizacji

Folder o nazwie "Różne 2023 STARE BACKUP FINAL v2" jest w każdej organizacji. Czasem na dysku lokalnym, czasem w chmurze, czasem w obu miejscach jednocześnie i nikt już nie wie który jest aktualny.

Porządki po świętach to dobry moment żeby przeprowadzić krótki audyt tego co trzymasz na dysku. Nie chodzi o wielką reorganizację systemu plików – chodzi o usunięcie duplikatów, skasowanie wersji roboczych dokumentów które mają już finał i przeniesienie plików z pulpitu tam gdzie faktycznie powinny być.

Jeśli pracujesz z dokumentami zawierającymi dane osobowe – a w większości firm tak jest – zadaj sobie przy okazji pytanie: czy te pliki powinny być na dysku lokalnym, czy może w zabezpieczonej lokalizacji z kontrolą dostępu? I czy wiesz kto jeszcze ma do nich dostęp?


Hasła: wiosna to dobry moment na reset

Nie ma lepszego momentu na zmianę haseł niż wtedy gdy i tak jesteś w trybie "sprzątania". Jeśli używasz tego samego hasła do służbowej poczty, LinkedIn i sklepu internetowego w którym kupujesz kawę – to nie jest strategia bezpieczeństwa, to jest zaproszenie.

Menedżer haseł, unikalne hasło dla każdego serwisu i włączone dwuetapowe uwierzytelnianie tam gdzie to możliwe. Tyle wystarczy żeby być znacząco bezpieczniejszym niż 80% użytkowników.


Podsumowanie: cyfrowy odpowiednik odkurzacza

Wielkanocne porządki mają sens bo przez resztę roku nie mamy czasu ani głowy żeby zabrać się za rzeczy które narastają powoli. Dokładnie tak samo działa cyfrowy i dokumentacyjny bałagan w pracy.

Nikt nie wpada pewnego dnia do biura z myślą "dziś zbuduję chaos informacyjny". To proces który zajmuje miesiące i którego zazwyczaj nie widać dopóki nie przyjdzie audyt, kontrola albo wyciek.

Kilka godzin po świętach – zanim wróci pełna prędkość projektów i maili – to najlepszy moment żeby ten proces odwrócić.

Zacznij od biurka. Potem skrzynka. Potem folder "Różne".

Niszczarka na końcu korytarza czeka.


Artykuły stanowią "wydłużoną wersję" najpopularniejszych treści tworzonych przeze mnie w innych serwisach social media. Artykuł oraz grafika główna powstały przy wsparciu AI.

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Damian Bielecki

Damian Bielecki "Typ od RODO"

Ekspert ds. ochrony danych osobowycgh. Człowiek który postanowił że prawo o ochronie danych nie musi być nudne. W sieci działa jako Typ od RODO – tłumaczy RODO, CyberSec i AI Act językiem który rozumie biznes a nie tylko prawnicy. Ekspert który uzyskał certyfikaty CIPP/E, CIPM i FIP. Jeśli potrzebujesz pomocy z RODO lub marką osobistą – sprawdź jak pracuję wchodząc w linki.