Kamera na mundurze policjanta nagrywa Cię bez pytania. Twoje dane są w systemie. Co możesz z tym zrobić?

Kamera na mundurze policjanta nagrywa Cię bez pytania. Twoje dane są w systemie. Co możesz z tym zrobić?

Kamery nasobne na mundurach policjantów to nie science fiction. To rzeczywistość tysięcy interwencji dziennie w Polsce. I rzeczywistość która ma własne zasady ochrony danych których większość obywateli nie zna.


W poprzednim artykule pisałem o wyroku w sprawie policjanta warszawskiej drogówki. Obywatel nagrał interwencję i wrzucił do sieci – zapłacił 10 tysięcy złotych za publikację wizerunku funkcjonariusza bez zgody.

Tym razem odwracamy kamerę.

Bo policja też nagrywa. I robi to systemowo. I jej nagrania zawierają Twój wizerunek, Twój głos, Twoje zachowanie podczas kontroli drogowej, interwencji domowej czy legitymowania na ulicy.

Kto jest administratorem tych danych. Jak długo są przechowywane. Czy możesz poprosić o nagranie z własnej kontroli. I jakie prawa w ogóle przysługują Ci gdy kamera na mundurze funkcjonariusza nagrywa Twoje dane.


Kamery nasobne w polskiej policji – stan faktyczny

Największym użytkownikiem kamer nasobnych w Polsce jest policja. Uprawnienia i obowiązki funkcjonariuszy tej formacji związane z korzystaniem z tych urządzeń zostały uregulowane częściowo w ustawie o policji, częściowo w aktach prawnych rangi podustawowej oraz w aktach prawa wewnętrznego i nienormatywnym dokumencie jakim jest Instrukcja użytkowania Systemu Rejestracji Audio-Wideo w tym kamer nasobnych pozostających na wyposażeniu policjantów służby prewencyjnej. 

Zgodnie z ustawą o Policji funkcjonariusze mają prawo do rejestrowania obrazu i dźwięku podczas interwencji w miejscach publicznych oraz w określonych sytuacjach w miejscach prywatnych.

Przekładając to na praktykę: policjant podczas kontroli drogowej, interwencji na ulicy, legitymowania w parku – ma prawo włączyć kamerę nasobną i nagrywać. Twoja twarz, głos, zachowanie – wszystko to staje się zarejestrowanymi danymi osobowymi.


Inne przepisy niż RODO – DODO

Dane przetwarzane przez policję w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości nie są regulowane przez RODO.

Są regulowane przez DODO – ustawę z 14 grudnia 2018 roku o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości implementującą dyrektywę 2016/680.

To odrębny reżim prawny stworzony specjalnie dla organów ścigania. Ma podobne zasady do RODO – cel przetwarzania, proporcjonalność, bezpieczeństwo danych, prawa osób – ale z istotnymi różnicami wynikającymi ze specyfiki pracy policji.

Najważniejsza różnica praktyczna: prawa dostępu do danych są w DODO znacznie bardziej ograniczone niż w RODO. Organ może odmówić udzielenia informacji jeśli mogłoby to zaszkodzić czynnościom operacyjnym lub śledczym.

Dane przetwarzane przez policję wyłącznie w celach administracyjnych – zatrudnienie, kadry, umowy – podlegają standardowemu RODO. Dane z nagrań interwencji – DODO.


TSUE i kamery nasobne – przełomowy wyrok z 2025 roku

Już w 2024 roku Prezes polskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych uznał że choć rozstrzygnięcie wydane w tej sprawie dotyczy szwedzkich przepisów może mieć wpływ na stosowanie prawa w Polsce i rekomendował polskiemu rządowi przystąpienie do postępowania przed TSUE.

Sprawa dotyczyła szwedzkich kontrolerów biletowych wyposażonych w kamery nasobne. Szwedzki urząd ochrony danych nałożył administracyjną sankcję pieniężną zarzucając że kamery nasobne umożliwiały zbieranie danych osobowych bezpośrednio od nagrywanych osób którym nie podano wystarczających informacji o tym procederze. 

TSUE orzekł że osoby nagrywane kamerami nasobnymi mają prawo do natychmiastowej informacji o przetwarzaniu ich danych. Nie po fakcie. Nie w polityce prywatności na stronie internetowej. Natychmiast – w momencie nagrywania lub bezpośrednio po nim.

Jego zdaniem Polska powinna przedstawić Trybunałowi stanowisko że w przypadku przetwarzania danych osobowych pozyskiwanych przy użyciu monitoringu wizyjnego w tym kamery nasobnej zastosowanie będzie miał art. 13 RODO. Czyli dokładnie takie jakie ostatecznie przyjął TSUE.

Przekładając na polskie warunki: policjant który włącza kamerę nasobną powinien poinformować Cię o tym fakcie. W instrukcji użytkowania kamer nasobnych uregulowano obowiązek każdorazowego uprzedzenia o rejestrowaniu interwencji z zastrzeżeniem klauzuli "w miarę możliwości". W dynamicznej sytuacji zagrożenia – informowanie o nagrywaniu schodzi na drugi plan. W rutynowej kontroli drogowej – jest wymogiem którego funkcjonariusz powinien dopełnić.


Jak długo policja przechowuje nagrania z Twojej kontroli

Nagrania przechowywane są przez okres maksymalnie 30 dni chyba że zostaną wykorzystane jako dowód w postępowaniu. Po tym czasie są kasowane.

Jeśli nagranie zostało wykorzystane jako dowód – przechowywanie trwa do prawomocnego zakończenia postępowania.

Jeśli na nagraniu doszło do incydentu który może być przedmiotem postępowania – dane są zabezpieczane przed automatycznym kasowaniem.


Czy możesz poprosić o nagranie z własnej kontroli

Tu zaczyna się najciekawsza i najtrudniejsza część.

Teoretycznie masz prawo do dostępu do swoich danych osobowych nawet w reżimie DODO. Praktycznie realizacja tego prawa jest znacznie trudniejsza niż przy standardowym RODO.

Możesz złożyć wniosek do jednostki policji o dostęp do nagrania z konkretnej interwencji w której uczestniczyłeś. Wniosek powinien zawierać datę, miejsce i okoliczności zdarzenia.

Policja może – i często będzie – odmówić dostępu powołując się na przepisy DODO które pozwalają ograniczyć prawa dostępowe gdy udostępnienie danych mogłoby zaszkodzić czynnościom operacyjnym lub prowadzonym postępowaniom.

Ale odmowa nie jest automatyczna i nie jest nieograniczona. Jeśli sprawa jest zamknięta, nie ma żadnego toczącego się postępowania i Twoje dane nie są potrzebne do żadnych czynności – odmowa dostępu wymaga konkretnego uzasadnienia.

Jeśli policja odmówi dostępu bez uzasadnienia lub uzasadnienie jest lakoniczne – możesz złożyć skargę do PUODO który nadzoruje stosowanie DODO przez organy ścigania.


Dwa różne światy: gdy Ty nagrywasz policję i gdy policja nagrywa Ciebie

Po wyroku w sprawie policjanta warszawskiej drogówki i po wyroku TSUE dotyczącym kamer nasobnych mamy dwa różne reżimy które działają równolegle i warto je rozróżnić.

Gdy Ty nagrywasz policjanta: Nagrywanie jest dozwolone. Publikacja wizerunku bez zgody może być naruszeniem prawa autorskiego i naruszeniem dóbr osobistych. Sąd przyznał 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia w konkretnej sprawie gdzie funkcjonariusz wielokrotnie informował o braku zgody na publikację.

Gdy policja nagrywa Ciebie: Nagrywanie jest dozwolone na podstawie ustawy o policji. Dane są przetwarzane w reżimie DODO a nie RODO. Masz prawo do informacji o nagrywaniu. Masz prawo do złożenia wniosku o dostęp do nagrania – z zastrzeżeniem że policja może odmówić z uzasadnionych powodów. Nagrania są kasowane po 30 dniach jeśli nie stały się dowodem.

Asymetria tych dwóch reżimów jest realna i warto ją rozumieć.


Obowiązek informacyjny – co policjant powinien Ci powiedzieć

Nagrywanie policjantów podczas interwencji i publikacja tych nagrań w sieci to w istocie objęte RODO przetwarzanie danych osobowych. Policjantom przysługuje prawo do ochrony danych osobowych ale obywatele mają prawo do wolności wypowiedzi. W przypadku konfliktu tych wartości należy je wyważyć. 

To zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich z 2020 roku pozostaje aktualne. I stosuje się symetrycznie w obie strony.

Twoje prawa jako osoby nagranej kamerą nasobną obejmują:

Prawo do informacji że nagrywanie ma miejsce – funkcjonariusz powinien Cię o tym poinformować w miarę możliwości w momencie włączenia kamery.

Prawo do złożenia wniosku o dostęp do nagrania – realizowane przez jednostkę policji która prowadzi dany System Rejestracji Audio-Wideo.

Prawo do skargi do PUODO jeśli uważasz że dane z nagrania są przetwarzane niezgodnie z przepisami DODO.

Prawo do informacji jak długo nagranie będzie przechowywane i co się z nim stanie.


Artykuł powstał przy wsparciu AI. Weryfikacja merytoryczna i redakcja: Damian Bielecki, Typ od RODO.

Powrót do blogu

Zostaw komentarz

Damian Bielecki

Damian Bielecki "Typ od RODO"

Ekspert ds. ochrony danych osobowycgh. Człowiek który postanowił że prawo o ochronie danych nie musi być nudne. W sieci działa jako Typ od RODO – tłumaczy RODO, CyberSec i AI Act językiem który rozumie biznes a nie tylko prawnicy. Ekspert który uzyskał certyfikaty CIPP/E, CIPM i FIP. Jeśli potrzebujesz pomocy z RODO lub marką osobistą – sprawdź jak pracuję wchodząc w linki.